środa, 10 października 2012

#4 skeleton

Początki mojej przygody z tworzeniem ciuchów to bluzki. Chciałam dla siebie coś innego więc kupiłam farby i zaczęłam malować. Skończyło się na tym, że wszyscy chodzili w moich bluzkach tylko nie ja. Później jak domino posypały się inne hendmejdy: szorty, biżuteria itd. Dziś bluzek robię zdecydowanie najmniej, a sprawia mi to zdecydowanie największą frajdę i satysfakcję. Poniżej wstawiam fotę najnowszej malowanej koszulki.
enjoy :)



przy okazji mała wspominka/informacja na temat akcji organizowanej z poznańskim Shot Barem Infinity: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=479048152125950&set=a.479048138792618.117094.228568190507282&type=1&theater :) do zgarnięcia 50 zł do wykorzystania na barze! zapraszam :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz